23 września 2013

Zajęte!

Wyobraźmy sobie następującą sytuację: jesteśmy za granicą. Będąc w miejscu publicznym udajemy się do łazienki. Po zamknięciu za sobą drzwi toalety słyszymy natarczywe pukanie. Jedyne, co przychodzi nam teraz do głowy, to krótka odpowiedź: "Zajęte!". Sprawdźmy jak powiedzieć to po angielsku.

Nieformalny odpowiednik polskiego "Zajęte!" to zwięzłe "Busy!". Osobę znajdującą się po drugiej stronie drzwi toalety możemy odstraszyć na dwa sposoby: używając formalnego wyrażenia "Engaged!" albo "Occupied!".

A jak zachować się na miejscu osoby, która przed wkroczeniem do łazienki chce zapytać, czy toaleta jest wolna? Wystarczy krótkie: "Is anyone there?" lub po prostu "Busy?".

Pamiętajcie: Przezorny zawsze ubezpieczony! (Better safe than sorry!)


22 komentarze:

  1. uwielbiam twojego bloga :)
    czekam na nastepna notke.. przydatne zwroty dla kazdego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemiłe! :) Dziękuję! Już myślę nad kolejną notką! :)

      Usuń
  2. uwielbiam te Twoje wpisy :D ostatnio mi uświadomiłaś, że nie ma słowa smacznego :D a teraz że nie wiem, jak się zachować, jak jestem w toalecie :D
    koniecznie dodawaj więcej takich postów o sytuacjach z życia wziętych, bo są mega przydatne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, dzięki <3 :D Teraz będę musiała się sporo nagłowić, żeby wynaleźć kolejną tego typu ciekawostkę :D

      Usuń
  3. Zajefajny wpis :) Aż siara, ale naprawdę nie wiedziałam jak jest: 'zajęte'... Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno wie to ten, kto się znalazł w takiej sytuacji :D Lepiej dmmuchać na zimne! :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha! Ostatnio będąc w toalecie w Londynie zastanawiałam się co odpowiedzieć jak nagle ktoś zapuka. Teraz już wiem! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale super!! :) strasznie mi się podoba Twój nowy post <3 czekam na więcej i więcej!!!!:p piszesz w taki świetny sposób, zabawny i ciekawy :) uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I mamy kolejną jakże przydatną dawkę informacji ! Twój blog to bogata skarbnica wiedzy i to nie byle jakiej ;dd. W ciekawy sposób ukazujesz "prozę życia', a nie jakieś oklepane, mało przydatne podręcznikowe słownictwo. Bardzo mi się to podoba :))
    Dziękuję i jestem otwarta na kolejne "nowinki" :DD
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię co mogę! :) Pięknie dziękuję za miłe słowa :))) To mega motywujące :D

      Usuń
  8. bardzo ciekawe rady, przynajmniej będę wiedziała co i jak spytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze wiedzieć :) Uczę się od lat angielskiego i bardzo lubię ten język, a jednak tego nie wiedziałam. Oby więcej takich porad!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tę ciekawostkę wpadłam akurat sama - będę musiała przeszukać Internet, żeby znaleźć kolejne, równie oryginalne :)

      Usuń
  10. Chyba wróce do nauki angielskiego :)
    W taki sposob bedzie to mile i przyjemne, fajny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć! Czytałam na wizażu, ze wybierasz się na filologie na WSG:) zaocznie czy dziennie? Też się tam wybieram na ten kierunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zaszła pomyłka :P Ja filologię już niedługo kończę :)

      Usuń
    2. Ajj źle musiałam się wczytać. Ja dopiero zaczynam, maturę zdałam na 98% a i tak się strasznie boje ze nie dam rady... Poradzisz coś? Zajęcia są po angielsku czy po polsku? Jak wygląda pierwszy dzień...? Wybacz ze zawracam głowę ale nie mam kogo się poradzić.

      Usuń
    3. Mówisz o maturze rozszerzonej? :) Na pewno dasz sobie radę. Pamiętam, jak na pierwszym wykładzie (historia Wlk Brytanii) 110 osób siedziało w ciężkim szoku, bo wszystko było po angielsku, a była to pierwsza tego typu konfrontacja z językiem :P Po około tygodniu wszyscy się przyzwyczaili do faktu, że dosłownie każdy przedmiot (nawet informatyka) będą prowadzone bez użycia polskiego :)

      Usuń